Ma być polsko – więc jest biało-czerwono.
Ma być unikatowo ( bo kreatywnie) – jest wiec biały kruk.
Jest po raz czwarty – więc dajmy, ułożone w rzymskie cyfry, dłonie.
A na koniec dajmy autorowi w łeb – bo bardziej schematycznie, przewidywalnie, sztampowo, podręcznikowo i bezpłciowo zrobić się już tego chyba nie dało.
I jeszcze te quasi-farbiane plamy – że to niby nawiązanie do starej szkoły plakatu…
Rency opadajom.


