Mleko dobre na PMS

Filed Under (reklama video) by admin on 12-05-2009

Tagged Under : ,

Prawie rok temu kompletnie odjechałem na punkcie White Gold and Calcium Twins – glamowego gwiazdora opiewającego rozkosze popijania… mleka. Akcja zorganizowana przez California Milk Processor Board szturmem wzięła moje poczucie humoru i do dziś uważam ją za jedną z najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek w necie widziałem.
Minął rok i California Milk Processor Board powraca w towarzystwie PSYOP. TYCH psyop. Tych od Happiness Factory, czy ostatnich kartonów dla UPS. Efekt tego powrotu? No nie jest to może wykręt na skalę pudel-rockowego showmana, niemniej trudno jest odmówić tym spotom swoistego uroku; a i smaczków w tych dwóch szortach nie brakuje.
Zapraszam do oglądania.

A na deser jeszcze jeden spot w temacie – tym razem już nie od psyop – ale równie smaczny

 

pij mleko – zostaniesz gwiazdą rocka

Filed Under (wuwuwu) by admin on 21-04-2008

Tagged Under :

Mam w pamięci taką reklamę z czasów zamierzchłych, na której to reklamie kilku kilkulatków rozmawia o tym, kim chcieliby być, gdy dorosną. Jeden chce być Strażakiem, drugi kimś tam jeszcze, trzeci zaś pokazując karatekę z plakatu mówi “ee tam, ja tam chciałbym być karateką”. W tym samym momecie postać z plakatu odwraca się i trzymając szklankę mleka mówi ” to pij mleko” [echo] pij mleko, pij mleko, pij mleko…/[echo]. Kilkanaście lat później z plakatów, bilboardów i środków masowej zagłady [komunikacji się znaczy] sezonowe gwiazdki sportu straszyły hasłem “pij mleko, będziesz wielki”. Gdyby robił to Mariusz Pudzianowski – akcja byłaby jeszcze jako tako wiarygodna [ co prawda mlekiem się nie tuczył, ale wielki jest ] tymczasem wyszło, jak wyszło – czyli jak zawsze.

Organizacja pt California Milk Processor Board poszła innym tropem. Nie od dziś wiadomo, że dzieciarnia nie słucha, ani księdza, ani policjanta, a już ani trochę ojca, czy matki, za to jak w obrazek gapi się w gwiazdy muzyki popularnej i małpuje je na potęgę. Jak zatem do dzieciarni dotrzeć? Jak rozbudzić w niej pragnienie na coś tak mało lanserskiego, jak mleko? To przecież proste jak obręcz – stwórzmy mleczną gwiazgę rocka!

Akcja “Got Milk” trwa od 1993 roku i jak podaje wikipedia, ma w stanach złajdaczonych rozpoznawalność rzędu 90%! To pod jej egidą powstała gra “get the glass“, którą to grą cały łebdizajnerski światek jarał się jak nastoletni onanista rozkładówką z Pamelą Anderson. To Dla tej akcji, Beyonce, czy Sheryl Crow dają się sfotografować z charakterystycznymi mlecznymi wąsami. Co ciekawe, autorzy akcji dają sobie spokój z okrągłymi, nic nie mówiącymi sloganami w stylu “będziesz wielki” – doskonale wiedzą, że pustosłowie trafia w próźnię. Przekaz jest prosty: “Body by milk”. Pij mleko – będziesz mieć silne włosy, mocne paznokcie, mięśnie jak sportowiec, figurę jak modelka.
A która dziewczyna nie chciałaby mieć figury Beyonce?

Pomysł na WhiteGold and Calcium Twins, czyli na glamrockowego gwiazdora opiewającego mleko, jako cudowne panaceum na wszystko jest tak absurdalny, że aż niewiarygodny; niemniej, gdy spojrzeć na niego przez pryzmat dotychczasowych “twarzy kampanii” jest on logiczną i konsekwentną kontynuacją raz obrazego kursu.
Na bok jednak z logiką i konsekwencją. White Gold & calcium twins to twór tak odjechany, tak wykręcony i przerysowany, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. Jeśli dać mu 30 sekund i wsłuchać się w pierwsze wersy dowolnego z jego hitów [do pobrania na stronie] – człowiek wsiąka jak w bagno. A dać mu te pół minuty wcale nie jest trudno – wystarczy spojrzeć na pierwsze kadry teledysku, by z rozdziawioną paszczą zadać sobie pytanie “łot da fak…”
Odpwiedź staje się oczywista, gdy tylko nieco uważniej się przysłuchać, co tam Pan Artysta wyśpiewuje…

Kiedy już człowiek złapie oddech po teledysku i wejdzie na stronę artysty rychło okazuje się, że to dopiero początek ostrej jazdy po mlecznej drodze. Spędziłem tam dobre pół godziny, słuchając wypowiedzi krytyków muzycznych, bawiąc się muzycznymi gierkami, czy przeglądając galerię pozycji jogi.
Szpas i pozytywne zaskoczenie na poziomie 110% normy. Dodatkowe 25% za ożywienie duchów pudel-rock’a. Szach mat i mecz Widzew vs Machester United.

Znajomy art mawia, że czas mu już do lamusa – bo teraz liczy się tylko video na stronie. Zdziebko przesadza, niemniej faktem jest, że video upychane jest wszędzie, gdzie się da. Tam gdzie trzeba i tam gdzie nie. Casus White Gold & calcium twins to, jak dla mnie podręcznikowy przykład kreatywnego i niebanalnego podejścia do tematu video w necie. Autorzy doskonale wiedzą, że samo videło to tylko ruchome obrazki. Esencją jest nie tylko sam przekaz, ale też forma tego przekazu. Mówiąc krótko – trzeba mieć coś do powiedzenia i powiedzieć tak, by ludzie chcieli słuchać.
White Gold’a trudno nie słuchać i trudno się nie śmiać. Jego Rockowe hymny na cześć silnych paznokci, choć głupawe nielitościwie mają w sobie piorunujacą dawkę monty pythonowskiego humoru, która czasem zahacza o parateatralne wybryki Screamin Jay Hawkins’a; a humor, jak powszechnie wiadomo, jest nie mniej zdrowy, jak samo mleko.

White gold pokazuje, że im [pozornie] trudniejszy do zareklamowania produkt, tym bardziej kreatywnie można do niego podejść. Łatwo byłoby stwierdzić, że najlepsze projekty powstają w ramach kampanii społecznych, gdzie klient nie marudzi, że mu reklama do targetu nie trafia, tylko że reklamy takie jak ford ka z futrzakiem-ludojadem, czy sado masochiści reklamujący proszek przeciwbólowy zadają totalny kłam takiej tezie. White Gold pokazuje, że jeszcze wiele nowego-nieodkrytego w reklamie przed nami. Pokazuje, że jeszcze nie raz i nie dwa przyjdzie się rozdziawić paszczę ze śmiechu, czy zaskoczenia. Obiecuje, że uchachamy się jeszcze nie raz.
Ja tam mu wierzę…