przez płot

Filed Under (Uncategorized) by admin on 29-05-2007

Jednym z fajniejszych wspomnień z domu rodzinnego jest dla mnie wspomnienie “chodzenia na jabłka do szpitala” z którym sąsiadowaliśmy. Najpierw wchodziło się na drzewo, z drzewa na betonowy słupek [sam płot był ostro zakończony] ze słupka ponownie na drzewo [tym razem już po szpitalnej stronie] a potem to już tylko błogie obżarstwo za-je-bi-sty-mi papierówkami i filowanie, czy nikt nie goni [a gonili, psie syny, jak tabletka na przeczyszczenie].

To było dwadzieścia-parę lat temu. Jutro nie przez płot, ale na [sk]ursynów ponownie smaruję na jabłka, a konkretnie na applowski pokaz nowiutkiego final cut pro oraz innych, związanych z ruchomymi orazkami, cymelii i kuriozów. Uśmiecham się trochę pod nosem, jak się to wszystko fajnie splata. Kilka dni temu zajarałem się applowskim motion’em – i proszę – panowie od japka stosowny pokaz urządzają. Jak na zamówienie, normalnie ;)

Tym razem nie popełnię błędu z pokazu Adobe i zabieram ze sobą kamerę.

Comments are closed.