W końcu, jak prawdziwy facet…
Filed Under (Uncategorized) by admin on 25-05-2007
Prawdę mówiąc nigdy nie rozumiałem jarania się samochodami. Ile który wyciąga, co ma pod maską, ile do setki – wszystkie te duperszmity obchodziły mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg, albo i mniej. Jedynym, co w jakiś tam sposób mile mnie łechtało, były produkty szwedzkie – i nie mam tu na myśli pornosów ze zwierzakami, tylko dwie konkretne marki: Volvo i Saab.
Od czasu jak jeżdżę [no dobra, to za dużo powiedziane, ustalmy że staram się stwarzać jak najmniejsze zagrożenie na drodze] zaglądam w necie to tu, to tam – bardziej dla zasady, niż z faktycznego zainteresowania samochodami. Taka trochę “pozytywna afirmacja”,wkręcanie się w temat, żeby nie stać tak kompletnie na uboczu. Zaglądam, zaglądam – no i tak zajrzałem, że mnie wcisnęło w krzesło. Moi kochani Szwedzi wypuścili coś takiego, że aż mi się oczka zaświeciły. No fura dla mnie wymarzona. Dizajn taki, że gacie urywa, po prostu wizualne cacuszko. Niestety, póki co [i coś czuję, że jeszcze dłuuugo] poza moim zasięgiem finansowym.
Ale przynajmniej jest o czym pomarzyć ;)

Jakby się ktoś zastanawiał, o czym będzie najbliższy odcinek serialu “life’s motion”, to już chyba wszystko jasne…


w tym cacku wyglądałbyś jak Robocop… ;>
PS. pytanie o slayera mnie zmiażdżyło :D:D:D
No to taki link: http://www.josephkosinski.com/main.html i ostatnia pozycja w portfolio. Trzyma poziom :-P
oj fantastyczny ten link, labray.
koleżka jest naprawdę mocny